Informacja dot. postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-439/08 VEBIC
W dniu 20 stycznia br. przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu odbyła się rozprawa w sprawie C-439/08 VEBIC. Polskę na rozprawie reprezentowała Katarzyna Zawisza - specjalista w Departamencie Prawa UE Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Sprawa została wszczęta w wyniku pytań prejudycjalnych zadanych przez sąd apelacyjny w Brukseli. Pytania dotyczyły interpretacji przepisów rozporządzenia (WE) nr 1/2003 w sprawie wprowadzenia w życie reguł konkurencji ustanowionych w art. 81 i 82 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską (obecnie art. 101 i 102 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej) oraz zgodności z nimi krajowych przepisów proceduralnych obowiązujących w postępowaniach przed sądem krajowym. Rozporządzenie nr 1/2003 jest podstawowym aktem dotyczącym stosowania traktatowych przepisów o ochronie konkurencji. Art. 15 ust. 3 tego rozporządzenia przyznaje organom ochrony konkurencji uprawnienie do przedstawienia sądom krajowym własnego państwa członkowskiego uwag pisemnych w sprawach z zakresu stosowania art. 101 i 102 TFUE, jak również możliwość przedstawiania, za zgodą tych sądów, uwag ustnych. Tymczasem, przepisy obowiązujące w postępowaniach przed belgijskim sądem apelacyjnym nie umożliwiają udziału Rady ds. Konkurencji w postępowaniach, które toczą się w wyniku skargi na jej decyzje, w stopniu wynikającym z rozporządzenia nr 1/2003. Jedyną możliwością tego udziału jest sytuacja, gdy sąd apelacyjny poprosi Radę ds. Konkurencji o przedstawienie pewnych wyjaśnień. Prawo złożenia uwag w tych postępowaniach przysługuje natomiast ministrowi gospodarki.
Ze względu na fakt, że orzeczenie w przedmiotowej sprawie może mieć istotny wpływ na jednolitość stosowania europejskich reguł konkurencji Polska przestawiła w tej sprawie uwagi na piśmie. Jednolitość stosowania przepisów rozporządzenia nr 1/2003 może mieć bowiem wpływ na polskich przedsiębiorców, których dotyczyć mogą takie postępowania sądowe na terenie innych państw członkowskich. Ponadto, przyjęcie argumentów przedstawionych przez belgijski organ ochrony konkurencji oraz rząd belgijski oznaczałoby zakwestionowanie potrzeby udziału organu ochrony konkurencji w postępowaniach toczących się w wyniku skarg na jego decyzje, który ma miejsce w polskiej procedurze (Prezes UOKiK jest stroną takich postępowań przed Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumentów).
W uwagach na piśmie Polska zajęła stanowisko, że konieczne jest zapewnienie udziału organów ochrony konkurencji w postępowaniach dotyczących stosowania art. 101 i 102 TFUE zgodnie z przepisami rozporządzenia. W przypadku braku odpowiednich przepisów krajowych przyznających taką możliwość, udział ten powinien być możliwy bezpośrednio na podstawie przepisów rozporządzenia.
Na rozprawie Polska podtrzymała stanowisko przedstawione na etapie pisemnym. W swoim wystąpieniu Pełnomocniczka podkreśliła, że przepisy krajowe mogą rozszerzać wynikające z rozporządzenia uprawnienia organów ochrony konkurencji do wnoszenia uwag w postępowaniach sądowych z zakresu europejskiego prawa konkurencji. Przepisy krajowe nie mogą jednak zawężać tych uprawnień. W szczególności przedstawione w sprawie argumenty dotyczące specyficznej konstrukcji belgijskiego organu ochrony konkurencji oraz autonomii proceduralnej państw członkowskich nie usprawiedliwiają dla takiego zawężenia. Państwo członkowskie wyznaczające organ ochrony konkurencji, musi zapewnić temu organowi uprawnienia odpowiednie dla realizacji celu rozporządzenia nr 1/2003 czyli jednolitości stosowania tych reguł. Uszczuplenie powyższych uprawnień organu konkurencji w postępowaniach sadowych może niweczyć cel rozporządzenia. Jednym z elementów, który ma zapewnić jednolitość stosowania art. 101 i 102 TFUE, jest właśnie udział organów konkurencji w postępowaniach sądowych. Organy te posiadają zwykle większe niż sądy doświadczenie w stosowaniu przepisów Traktatu, jak również często szersze uprawnienia dochodzeniowe w sprawach z zakresu prawa konkurencji. Ponadto, brak możliwości tego udziału może utrudniać pełne wykorzystanie mechanizmów współpracy organów ochrony konkurencji państw członkowskich (w ramach European Competition Network) i współpracy tych organów z Komisją Europejską, które również stanowią element wprowadzonego rozporządzeniem spójnego systemu jednolitego stosowania europejskich reguł konkurencji. Brak udziału organu ochrony konkurencji pozbawia również reprezentacji interes ogólny – reprezentacji tej nie może zapewnić udział ministra gospodarki. Fakt, że organ ochrony konkurencji wyraził swoje poglądy i przedstawił swoje argumenty w fazie podejmowania zaskarżonej decyzji i w jej uzasadnieniu, nie oznacza, że w danym postępowaniu nie pojawią się nowe kwestie, na które organ ten nie powinien zwrócić uwagi sądu. Możliwość wypowiedzenia się tego organu nie może być więc całkowicie uzależniona od woli sądu. Pełnomocniczka zaznaczyła również, że z przepisów rozporządzenia nie wynika obowiązek udziału organu ochrony konkurencji w każdym postępowaniu dotyczącym stosowania art. 101 i 102 TFUE. W sytuacji podejmowania decyzji o takim udziale, organy ochrony konkurencji powinny jednak w pierwszej kolejności kierować się zapewnieniem pełnej realizacji przepisów i celów europejskiego prawa konkurencji, jak również ewentualną potrzebą ochrony interesu ogólnego.
W rozprawie brali również udział pełnomocnicy reprezentujący: VEBIC, Radę ds. Konkurencji, Belgię oraz Komisję Europejską. Wystąpienia pełnomocników Rady ds. Konkurencji oraz Belgii akcentowały przede wszystkim fakt, że Rada ds. Konkurencji ma charakter sądowy, co miałoby uniemożliwiać udział tego organu w postępowaniach przed sądem apelacyjnym. Podkreślali również, że obowiązujące przepisy proceduralne są wynikiem autonomii proceduralnej państwa członkowskiego w określeniu kształtu organu ochrony konkurencji i jego uprawnień, a interes ogólny jest reprezentowany w postępowaniu przed sądem apelacyjnym przez ministra gospodarki. Przedstawiciel Komisji podkreślił, że - w przypadku postępowań toczących się w wyniku skargi na decyzje organu konkurencji - kluczowy jest kontradyktoryjny charakter postępowania, który ma na celu ustalenie istoty naruszenia i zapewnienie skutecznego stosowania europejskich reguł konkurencji. Organ konkurencji musi zatem uczestniczyć w takim postępowaniu. Co więcej, konstrukcja amicus curiae z art. 15 ust. 3 rozporządzenia jest w takim wypadku niewystarczająca. Wynikałoby z tego, że efektywne stosowanie europejskich reguł konkurencji wymaga, aby organ konkurencji uczestniczył w takich postępowaniach w charakterze strony. Autonomia proceduralna uprawnia państwo członkowskie jedynie do ewentualnego określenia, jaka jednostka organu konkurencji ma uczestniczyć w takim postępowaniu, ale nie może usprawiedliwiać pozbawienia tego organu udziału wynikającego z rozporządzenia, nawet jeśli posiada on specyficzną konstrukcję. Udział ministra gospodarki nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia, ponieważ jego rolą nie jest obrona decyzji organu konkurencji.
Liczne pytania sędziów i rzecznika generalnego zmierzały do ustalenia, czy belgijska Rada ds. Konkurencji ma charakter wyłącznie sądowy, czy raczej mieszany i czy można rozdzielić jej funkcje sądowe od administracyjnych. Oznaczałoby to bowiem, że możliwe jest umożliwienie udziału w postępowaniu sądowym którejś z jednostek tego organu, która pełni funkcje administracyjne. Ponadto zwracano uwagę na fakt, że brak udziału organu konkurencji jako strony postępowań sądowych, które toczą się w wyniku odwołania od jego decyzji, uniemożliwia efektywne stosowanie europejskiego prawa konkurencji.
Rzecznik generalny P. Mengozzi zapowiedział przedstawienie swojej opinii w sprawie na dzień 25 marca br.
Ostatnia modyfikacja strony: 2010.04.19, 16:16.






