Informacja prasowa po rozprawie w sprawie C-324/09 L’Oréal i in.
Sprawa L’Oréal i in. została wszczęta wskutek złożenia przez High Court of Justice of England and Wales w Zjednoczonym Królestwie wniosku o wydanie orzeczenia prejudycjalnego. Wniosek dotyczył wykładni art. 5 i art. 7 dyrektywy 89/104/EWG, art. 9 i art. 13 rozporządzenia nr 40/94 oraz art. 6 dyrektywy 76/768/EWG, art. 14 dyrektywy 2000/31/WE i art. 11 dyrektywy 2004/48/WE i został złożony w przedmiocie rozpatrzenia skargi spółek z grupy L’Oréal dotyczącej ochrony znaków towarowych, których te spółki są właścicielem (pytania prejudycjalne).
W fazie pisemnej postępowania oprócz Rzeczypospolitej Polskiej udział wzięło Zjednoczone Królestwo, Republika Francuska, Republika Portugalska, Komisja Europejska oraz strony postępowania głównego, czyli L’Oréal i eBay. Ze względu na rozbieżność stanowisk przedstawionych w uwagach na pismie, został złożony wniosek o przeprowadzenie fazy ustnej postępowania. Rozprawa odbyła się 22 czerwca 2010 r. i była rozpoznawana przed Wielką Izbą.
Na rozprawie stawili się: pełnomocnicy spółki L’Oréal, pełnomocnicy spółki eBay, pełnomocnicy Zjednoczonego Królestwa, pełnomocnicy Republiki Francuskiej, pełnomocnik Komisji Europejskiej, pełnomocnik Rzeczypospolitej Polskiej oraz pełnomocnik Republiki Włoskiej, która nie brała udziału w fazie pisemnej postępowania.
Jako pierwszy głos zabrał pełnomocnik spółki L’Oréal. Najpierw przedstawił okoliczości faktyczne sporu. Nastęnie odniósł się jedynie do pytań od piątego do dziesiątego ze względu na to, że były one najbardziej kontrowersyjne w fazie pisemnej. Argumentował, odwołując się do wyroku w sprawach połączonych C-236/08 do 238/08 Google France and Google, który rozstrzygnął wiele wątpliwości związanych z ochrona znaków towarowych w Internecie, a przede wszytskim z używaniem zarejestrowanego znaku towarowego słowa klucza w wyszukiwarce internetowej. Pełnomocnik spółki L’Oréal przekonywał, że analogicznie można rozstrzygnąć kwestię używania znaku towarowego jako słowa klucza w serwisach sprzedażowych, takich jak na przykład eBay. W zakresie zaklasyfikowania takich usług, jakie oferuje eBay jako usług hostingu pełnomocnik przekonywał, że nie ma takiej możliwości ze względu na to, że nie polegają one na neutralnej i całkowicie technicznej asyście. Zatem eBay nie może zwolnić się z odpowiedzialności za stwierdzone w jej serwisie naruszenia znaków towarowych L’Oréal. Wyjaśnił także, że spółka domaga się zastosowania środków prawnych, które zapobiegałyby takim naruszeniom w przyszłości.
Jako drugi głos zabrał pełnomocnik eBay, który domagał się by Trybunał Sprawiedliwości oparł swoje rozumowanie na argumentach przeciwnych. Powoływał się dodatkowo na Europejską Konwencję Praw Człowieka argumentując, że ograniczenie możliwości programowania wyszukiwarek z użyciem słów kluczy, które będą tożsame z zarejestrowanymi znakami towarowymi, będzie ograniczało prawo człowieka do swobodnego wyrażania się z jednej strony oraz prawo do bycia rzetelnie informowanym z drugiej strony.
Kolejna zabrał głos pełnomocniczka Zjednoczonego Królestwa. Jej zdaniem w tej sprawie nie można mówić o używaniu znaku towarowego bowiem nie można mówić o tym, że eBay używa tego znaku w swojej działalności komercyjnej. Jej zdaniem faktycznego użycia znaku towarowego dokonuje użytkownik eBay oferujący na sprzedaż towary opatrzone tym znakiem. W zakresie hostingu Zjednoczone Królestwo stwierdziło, że nie można w tej sprawie rozpatrywać hostingu tak, jak argumentowała spółka L’Oréal na rozprawie oraz Republika Francuska i Rzeczpospolita Polska na piśmie. Nie można zatem uznawać, że z odpowiedzialności może zwolnić się jedynie ten podmiot, którego rola sprowadza się do czysto technicznej obsługi bez wpływu na zawartość serwisu, bowiem motyw 42 dyrektywy o handlu elektronicznym odnosi się do innego rodzaju usług. Podobne stanowisko zaprezetował, pełnomocnik Republiki Włoskiej oraz pełnomocnik Komisji, który wypowiadał się jako ostatni.
Pełnomocnik Republiki Francuskiej poparł stanowisko prezentowane przez pełnomocnika L’Oréal.
Jako ostatni przed Komisją zabrał głos pełnomocnik Rzeczypospolitej Polskiej – Aleksandra Rutkowska. W zakresie pierszych czterech pytań, ze względu na to, że wywołały one niewiele kontrowersji pełnomocnik podtrzymał stanowisko z uwag na piśmie, odwołując się jedynie do wydanego w dniu 3 czerwca 2010 r. wyroku w sprawie C-127/09 Coty Prestige. Odpowiaając na pytania piąte, szóste i ósme pełnomocnik oparł się na wyroku w sprawie Google France and Google. Dowodził zatem, że w tej sprawie można mówić o używaniu znaku towarowego, którego może zakazać właściciel znaku towarowego, na podstawie prawa wyłącznego przyznanego mu w art. 5 ust. 1 lit. a) dyrektywy o znakach towarowych. W zakresie hostingu pełnomocnik Rzeczypospolitej Polskiej stanął na stanowisku, że usługi jakie świadczy eBay na rzecz swoich klientów nie może zostać zakwalifikowane jako hosting w rozumieniu art. 14 dyrektywy o handlu elektronicznym. Nie można bowiem uznać, że działanie eBay przybiera charakter czysto techniczny, automatyczny i bierny, który zakłada, że podmiot, który świadczy usługi społeczeństwa informacyjnego nie posiada wiedzy o informacjach przekazywanych lub przechowywanych ani kontroli nad nimi. To właśnie należy rozumieć pod pojęciem neutralności, o którym była mowa w wyroku w sprawie Google France and Google, a które zostało wywiedzione z motywu 42 dyrektywy o handlu elektronicznym. Na zakończenie pełnomocnik Rzeczypospolitej Polskiej podkreślił, że na podstawie art. 11 dyrektywy 2004/48/WE właściciel znaku towarowego ma prawo domagać się od sądu krajowego orzeczenia środków prawnych przeciwko pośrednikowi tak, by zapobiegać naruszeniam praw do znaku.
Sędziowie byli głównie zainteresowani okolicznościami faktycznymi sporu głównego i kierowali pytania na ten temat do stron sporu głównego. Sędziowie pytali także o działania, jakie zdaniem pełnomocników Republiki Francuskiej i Rzeczypospolitej Polskiej świadczą o tym, że eBay odgrywał aktywną rolę wobec swoich klientów (użytkowników), która wyklucza uznanie tych usług za hosting.
Rzecznik generalny oświadczył, że opinia w tej sprawie zostanie przedłożona w grudniu 2010 r.
Na tym rozprawa została zamknięta. Sędzia sprawozdawca ogłosił, że strony zostaną powiadomione o terminie ogłoszenia wyroku osobnym pismem.
Dotychczasowe doświadczenia pokazują, że wyroku można spodziewać się w okresie od trzech do ośmiu miesięcy od rozprawy.
Pierwsza dyrektywa Rady 89/104/EWG z dnia 21 grudnia 1988 r. (Dz.Urz. WE L 40 z 11.02.1989, str. 1 z późn. zm., Dz.Urz. UE Polskie wydanie specjalne, rozdz. 17, t. 1, str. 92, z późn. zm.).
Rozporządzenie Rady (WE) nr 40/94 z dnia 20 grudnia 1993 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego (Dz.Urz. WE L 11 z 14.01.1994, str. 1 z późn. zm., Dz.Urz. UE Polskie wydanie specjalne, rozdz. 17, t. 1, str. 146, z późn. zm.).
Dyrektywa Rady 76/768/EWG z dnia 27 lipca 1976 r. w sprawie zbliżenia ustawodawstw państw członkowskich dotyczących produktów kosmetycznych (Dz.Urz. WE L 262 z 27.09.1976 r., str. 169 z późn. zm., Dz.Urz. UE Polskie wydanie specjalne, rozdz. 13, t. 3, str. 285, z późn. zm.).
Dyrektywa 2000/31/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 8 czerwca 2000 r. w sprawie niektórych aspektów prawnych usług społeczeństwa informacyjnego, w szczególności handlu elektronicznego w ramach rynku wewnętrznego (dyrektywa o handlu elektronicznym) (Dz.Urz. WE L 178 z 17.07.2000, str. 1 z późn. zm., Dz.Urz. UE Polskie wydanie specjalne, rozdz. 13, t. 25, str. 399, z późn. zm.).
Dyrektywa 2004/48/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie egzekwowania praw własności intelektualnej (Dz.Urz. UE L 157 z 30.04.2004, str. 45 z późn. zm., Dz.Urz. UE Polskie wydanie specjalne, rozdz. 17, t. 2, str. 32, z późn. zm.).
Ostatnia modyfikacja strony: 2010.06.30, 14:27.






